Rozmowa z Dominiką Muńko – trenerem szybkiego czytania

wpis 8

* Szybkie czytanie – coraz częściej słyszymy ten zwrot, ale jeszcze nie wszyscy potrafią zdefiniować to pojęcie. Czym jest więc szybkie czytanie?

– Najprościej tłumacząc jest to alternatywne rozwiązanie dla tradycyjnego czytania, którego każdy z nas od pokoleń uczy się w szkole. Jako nauczycielka z zawodu powiem wprost, że to tradycyjne czytanie jest obciążone pewnymi wadami, przez co uczymy się czytać powoli i nie zawsze z należytym zrozumieniem. Średnio czytamy dwieście słów na minutę, a podczas szybkiego czytania możemy osiągnąć poziom od sześciuset nawet do tysiąca słów. Metoda szybkiego czytania jest wzorowana na programach szkół anglosaskich, gdzie już dawno wprowadzono nowoczesne rozwiązania w zakresie nauczania dzieci od najmłodszych lat.

* Mogłabym zgodzić się z panią, ale mam pewne wątpliwości. Zastanawiam się, czy przyśpieszając nadmiernie czytanie, na przykład książki, nie gubi się po drodze merytorycznej zawartości tekstu?

– Proces nauki szybkiego czytania polega głównie na intensywnym treningu pamięciowym i odpowiedniej koncentracji, co pozwala na zdecydowanie głębsze wchłanianie oraz – co najważniejsze – utrwalanie wiedzy. Podczas właściwie prowadzonego treningu z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi buduje się bazę przyswajalności i zrozumienia czytanego tekstu. Mało tego, nowoczesne metody szybkiego nauczania są otwarte dla dzieci z problemem dysleksji. A więc dla tych, które mają specyficzne trudności w nauce czytania i pisania. Po przejściu szkolenia te dzieci często osiągają znakomite wyniki i szybko zapominają, że miały w ogóle jakiekolwiek problemy. Cała tajemnica tkwi w tym, by właściwie wykorzystać zalety pamięciowe naszego mózgu.

* Domyślam się, że najlepszymi kandydatami do poznania technik szybkiego czytania są dzieci?

– Niekoniecznie, dorośli również z powodzeniem mogą uczyć się nowoczesnych metod, które pomagają w lepszym wchłanianiu coraz większej liczby informacji, jakie zewsząd nas otaczają. Zwróćmy też uwagę, że w dzisiejszych realiach tempo życia zawodowego jest tak szalone, że jak ktoś nie daje sobie rady z szybkim dostosowaniem się do panujących warunków, pozostaje w tyle za innymi. Dodam jeszcze, że niedawno zapoznałam się z badaniami, z których wynikało, że osoby mające za sobą kurs szybkiego czytania nie mają problemów z rozwiązywaniem testów na inteligencję, a ich iloraz IQ rośnie.

* Ile potrzeba czasu, żeby dobrze opanować najważniejsze techniki szybkiego czytania?

– W przypadku dzieci jest to okres jednego roku szkolnego, przy czym ze względu na obowiązki szkolne nie powinno się prowadzić więcej zajęć jak raz w tygodniu po półtorej godziny. Co ważne, trzeba trenować też w domu. Przynajmniej pół godziny dziennie. Jeżeli chodzi o młodzież czy dorosłych kursy mogą być krótsze czasowo, żeby poznać podstawowe techniki wystarczy szkolić się przez około 10 tygodni.

Centrum Szkoleniowe Memo

Sikorskiego 34/3

www.szkolamemo.pl